Dodano: 2016-11-16 06:20   |   Dodał: a.jakubowski (Arkadiusz Jakubowski)   |   Kategoria: Aktualności

Kulturalne wieczory czwartkowe

Kulturalne wieczory czwartkowe  


Stanisław August, ostatni król Polski, serwował intelektualne obiady czwartkowe, a znamienitych gości dobierał osobiście. Aby zapewnić zaś doskonałą atmosferę do twórczych dysput, sadzając ich przy stole dzielił biesiadników wedle rodzajów sztuk, jakimi się zajmowali. Ośrodek Kultury w Borku Wielkopolskim wybrał czwartkowe wieczory, aby aktywizować dorosłych mieszkańców gminy. Okazuje się, że od ponad roku robi to skutecznie

Każdy czwartek jest inny, ale zawsze interesujący, a nawet intrygujący. Zawsze z jakimś wydarzeniem kulturalnym, artystycznym, kulinarnym. Projekt trwa od ponad roku i wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem, choć początki, jak zwykle, łatwe nie były. Bo namówić dorosłe osoby, aby aktywnie uczestniczyły w życiu kulturalnym miasteczka, łatwo nie jest. W Borku Wielkopolskim to się udało.Kultura dla dorosłych
Dyrektor Ośrodka Justyna Chojnacka podjęła się niezwykle trudnego zadania, ale nie żałowała czasu, by zagadać do każdego napotkanego mieszkańca i cierpliwie tłumaczyła mu na czym polega projekt. Zapraszała i namawiała na spotkanie. I udało się. W każdy czwartek wieczorem do Ośrodka Kultury przychodzi kilkadziesiąt dorosłych osób, by uczestniczyć w najróżniejszych imprezach, spotkaniach, warsztatach, uroczystościach.
    – Zależało mi bardzo na tym, aby Ośrodek Kultury skupiał osoby w różnym wieku, nie tylko dzieci i młodzież – podkreśla Justyna Chojnacka, dyrektor Miejsko – Gminnego Ośrodka Kultury w Borku Wielkopolskim. – Do ludzi nie przemawiają ulotki, plakaty. Aby przekonać ich do jakiejś idei, najlepiej zrobić to osobiście. Dlatego z początku cierpliwie tłumaczyłam na czym polega nasz projekt i że warto z niego skorzystać. Czasem czułam się jak chodzący słup ogłoszeniowy.
    Już po pierwszych kilku spotkaniach utworzyła się stała grupa osób, które chętnie przychodzą do Ośrodka. Mają gdzie i po co wychodzić z domu. Zawsze czeka na nich coś ciekawego.
    – Gdy nie było takiej możliwości, siedzieliśmy po prostu w domu, teraz sobie tego nie wyobrażamy, wręcz czekamy na każdy czwartkowy wieczór – podkreślają uczestnicy spotkań.
    Każdy dostaje ulotkę z rozpisanymi wydarzeniami na najbliższe czwartki, którą – jak zaleca pani Justyna – zawiesza na lodówce, aby nie zapomnieć o spotkaniu. I nie zapominają. Pomysłów nie brakuje
Projekt 18+, jaki realizuje MGOK w Borku Wlkp. jest wyzwaniem dla jego pracowników, bo to oni przygotowują i organizują różnorodne zajęcia dla dorosłych. A muszą być na tyle ciekawe, aby chcieli w nich uczestniczyć.
    Na pierwsze spotkania przychodziło kilkanaście osób, ale z tygodnia na tydzień grupa się powiększała. Bo oferta, z jakiej mogą korzystać, jest niezwykle atrakcyjna. Borek Wlkp. jest przykładem, że wokół działań artystycznych można budować życie kulturalne mieszkańców. Można wiele zdziałać, wystarczy chcieć i... potrafić. A w boreckim Ośrodku Kultury w każdy czwartek coś się dzieje, były już m.in. spektakle teatralne, spotkania z dietetykiem, funkcjonariuszami policji i straży pożarnej, warsztaty szycia misiów i malowania twarzy, zajęcia manualne, wykłady m.in. z ziołolecznictwa, występy grup artystycznych, potańcówki.
    – Mamy też zajęcia międzypokoleniowe, a więc takie, w których uczestniczą nie tylko dorośli, ale też dzieci i młodzież. Były warsztaty z misiami, wspólna kotylionada – wylicza dyrektorka ośrodka. – W lutym, na zakończenie karnawału, zorganizowaliśmy dyskotekę dla dorosłych. Za konsoletą stanęła najstarsza w Polsce didżejka, 77-letnia Wika, czyli Wirginia Szmyt,  ambasadorka społeczna seniorów i projektu „Senior Wigor”. Jej pełne pasji życie i energia udzieliły się uczestnikom imprezy. Parkiet był zapełniony od pierwszego utworu, a bawiło się ponad 120 osób. To był niesamowity wieczór.
    Podobnie było na koncercie Mariusza Kalagi czy recitalu Sióstr Kozłowskich.  Czas spędzony w rytmach przebojów muzyki rozrywkowej był relaksem dla ciała i ducha.
    – Nie musimy wyjeżdżać na koncerty, czy spektakle, by oddawać się artystycznej przyjemności – twierdzą uczestnicy spotkań. – Mieliśmy tutaj Andrzejki i Dzień Zakochanych. Z niecierpliwością czekamy na kolejne imprezy.Makaron w roli głównej
Nawet, gdy bohaterem spotkania jest zwyczajny makaron, nie brakuje kulturalnej oferty. Tak było podczas „Dnia Makaronu”, w którym uczestniczyło aż dziewięć reprezentacji Kół Gospodyń Wiejskich i liczne grono mieszkańców. Część artystyczną wypełnił program kabaretowo-wokalno-taneczny „Helka” działający przy Stowarzyszeniu Kobiet Wiejskich w Rozdrażewie. Artystki oczarowały publiczność poczuciem humoru, umiejętnościami teatralnymi i pięknym pokazem tanecznym. Panie z KGW wykorzystały szeroką gamę kształtów i kolorów makaronu łącząc go w sałatkach z różnorodnymi składnikami.
    – Użyłyśmy trzy rodzaje makaronów do naszej sałatki: kokardki, tortellini i kolorowy. Dodałyśmy smażone mięso z kurczaka z przyprawą gyros, kawałki kolorowej papryki, winogrona, brokuły i majonez – zdradzają przepis na sałatkę  panie z KGW w Celestynowie.
    – W naszym domu króluje makaron. Bardzo często robię sałatki na jego bazie, używam go do zup, sosów pomidorowych, zapiekanek, robię zacierki do zup na śniadanie, lane kluski do rosołu, spaghetti jako główne danie do obiadu – wylicza Małgorzata Mróz, uczestniczka Dnia Makaronu. – Uwielbiają go zwłaszcza dzieci, dlatego często gości w mojej kuchni i to nie tylko gotowy, ze sklepu, często robię go sama, bo jest smaczniejszy. Makaron występuje w wielu postaciach, jest pożywny i zdrowy.
    Panie z KGW w Skokowie do sałatki użyły makaronu tortellini, brokułów, kalafiora, czerwonej cebuli, smażonej piersi z kurczaka, pomidorów z puszki, czarnych oliwek, kukurydzy, majonezu i odrobiny soli do smaku.
    Spotkanie dopełnił warsztat carvingu, czyli tradycyjnej metody dekorowania potraw rzeźbami z warzyw i owoców oraz pokaz naczyń kuchennych.Śladem świąt nietypowych
– Planując wydarzenia czwartkowe na najbliższe miesiące posiłkujemy się  kalendarzem świąt nietypowych, stąd Dzień Makaronu – zdradza dyrektor Justyna Chojnacka. – Był już Dzień Uśmiechu, będzie dzień Czarnego Kota i jeszcze kilka zabawnych świąt, wokół których budujemy całą imprezę.
    Dyrektorka nie ukrywa zaskoczenia, że projekt 18+ tak fantastycznie przyjął się wśród mieszkańców.
    – To, że tak licznie przychodzą i aktywnie uczestniczą w organizowanych przez nas imprezach jest podziękowaniem za naszą pracę – zapewnia.
    – Te czwartkowe spotkania to fantastyczny pomysł – podkreśla Halina Maciejewska, jedna z uczestniczek. – Przychodzę do domu kultury w każdy czwartek od ubiegłego roku, gdy tylko rozpoczął się projekt 18+. Jest tu miła, cudowna atmosfera i super pomysłowe imprezy. To także okazja do spotkań i rozmów ze znajomymi.
MARIA NOWAKOWSKA

REPORTER nr 1788 page 010REPORTER nr 1788 page 011



Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza do tej publikacji.