Dodano: 2015-06-07 14:21   |   Dodał: a.jakubowski (Arkadiusz Jakubowski)   |   Kategoria: Aktualności

drzewa

SAGA O DRZEWACH

Ścinać, nie ścinać? Oto jest pytanie. W środę (3 czerwca) drzewom poświęcona była praktycznie w całości konferencja prasowa prezydenta Leszna. A skoro władza zdecydowała się poświęcić całą godzinę drzewom, temat w mieście uznano za ważny, poruszający mieszkańców, a może nawet (a właściwie na pewno) medialny. W obrębie „drzewiastego” tematu wątki były dwa.

Pierwszy dotyczył nielegalnej wycinki drzew, jakiej dopuścił się wykonawca  (czyli konsorcjum firm: Przedsiębiorstwo Dróg i Ulic oraz Drogomel), który przystąpił niedawno do remontu ul. Mickiewicza. Wyciął tam więcej drzew, niż mógł. Pod piłę poszło 8 akacji, które nie powinny były zostać ścięte. I słusznie z tego powodu posypały się gromy na głowę wykonawcy,  a za gromami pewnie posypią się kary: mowa była o 80.000 zł. Drugi wątek, bardziej mnie interesujący, dotyczył wycinki drzew w ogóle. To był takie tłumaczenie: bardzo nam przykro, że na Mickiewicza i na Chrobrego (wkrótce) będziemy wycinać drzewa, ale ruszają roboty drogowe, są projekty, plany, a drzewa są stare, schorowane i „wybiegnięte” (to znaczy: wyrośnięte w górę). A jak będziemy remontować chodnik (może nawet przekształcać w ścieżkę rowerową) na Grunwaldzkiej to też może trzeba będzie wyciąć drzewa i jest nam już przykro na zapas. Rozumiem, że w jakiś sposób musiało objawić się społeczne oburzenie z tytułu wycinki  i stąd te swego rodzaju kajania „władzy”. 

 Dziwnie mi się tego słuchało. Nie chodzi o to, że mnie drzewa nie interesują. Interesują i lubię. Jasne, że lepiej nie ścinać niż ścinać, ale przecież są sytuacje, gdy ścinać trzeba. Bo przeszkadza, zagraża, choruje, bo się coś buduje.  I przy słowach „coś buduje” zatrzymam  się na dłużej. Ot, mała ciekawostka. Ulice Mickiewicza i Niepodległości (do Al. Konstytucji 3 Maja) remontowane będą  jako tzw. „schetynówki”, z solidną rządową dopłatą. Ale nie dlatego zaplanowano ten remont, że po taką dopłatę można było sięgnąć. O ile mnie pamięć nie myli, remont Mickiewicza i Niepodległości miał być elementem dostosowywania układu komunikacyjnego w centrum Leszna do potrzeb Galerii Goplana. Tej samej Galerii, która nie powstanie, bo ta sama władza, która zaplanowała remont (i wycinkę drzew) na Mickiewicza, tak długo zwlekała z wydaniem zezwolenia na budowę galerii, że się interes rozszedł jak stare spodnie w szwach. Galerii nie będzie, ale remont ulic już tak. Pytanie czy aż tak bardzo potrzebny, bo właściwie  każdy z mieszkańców Leszna byłby w stanie teraz, natychmiast, podać z dziesięć ulic w mieście bardziej potrzebujących remontu i nawet może bez konieczności wycinki drzew. Ale cóż, plany przebudowy ul. Mickiewicza i Niepodległości powstały w lipcu i sierpniu 2014 roku i machiny już nie daje się zatrzymać. A konsekwencje widać na zdjęciu w poprzednim poście. Nie wiem, czy planów nie można było skonstruować inaczej, należałoby o to zapytać fachowców. Wiem, że roboty pod nazwą „wycinka drzew” znalazły się w tzw. Specyfikacji Istotnych Warunków  Zamówienia z kwietnia 2015 roku, które jednak sformułowane zostały na podstawie projektów z 2014 roku. A cała inwestycja została wpisana do budżetu na 2015 jeszcze przez poprzednią ekipę. Drzewa na Mickiewicza zostały skazane na śmierć już dawno i faktem jest, że nikt nie kiwnął palcem (dziennikarze też nie), by wyrok odwołać. Być może było na to za późno, być może najzwyczajniej nie było innego wyjścia lub nie widziano w tym problemu. Ale problem jest, bo wielu ludziom się to nie podoba. Tym razem mleko się już rozlało, nic się nie da zrobić. Pozostaje mieć nadzieję, że ta przebudowa ciągu ulic faktycznie chociaż usprawni ruch w mieście,  choć moim zdaniem, wielkiego wpływu mieć nie będzie. 

Bardzo zabrakło mi na konferencji  jasnej, klarownej i obszernej informacji co w zamian. Gdzie i jakie drzewa, krzaczki, zarośla zostaną nasadzone  w miejsce wyciętych. 

Prawdopodobnie w przyszłości planując jakąkolwiek inwestycję drogową projektanci trzy razy zastanowią się na każdą wycinką. Ważne, by pamiętali, że  żadna skrajność nie jest dobra.

Arkadiusz Jakubowski

 


Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza do tej publikacji.