Dodano: 2017-10-30 19:08   |   Dodał: a.jakubowski (Arkadiusz Jakubowski)   |   Kategoria: Aktualności

Szpital z dwójką na ryczałcie

Leszczyński szpital walczy o trzeci stopień referencji, ale, choć otrzymał w tym względzie mocne wsparcie Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, tę walkę na razie przegrywa. Kto wie jednak, czy większym powodem do obaw jest nie „zaledwie” drugi stopień referencji lecz ryczałtowy system rozliczeń. Czy my, pacjenci z regionu leszczyńskiego, mamy powody do niepokoju?

 Od 1 października obowiązuje ustawa, która wprowadziła w Polsce System Podstawowego Szpitalnego Zabezpieczenia Świadczeń Opieki Zdrowotnej, system bardziej znany pod potoczną nazwą  sieci szpitali. System dzieli szpitale według stopni referencji: pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia oraz na szpitale onkologiczne, pulmonologiczne, dziecięce i ogólnopolskie. Z perspektywy pacjenta-mieszkańca subregionu leszczyńskiego (szeroko pojętego wraz powiatem górowskim i Wschową) najbardziej istotne są trzy stopnie referencji.  Z grubsza można powiedzieć, że im wyższy stopień referencji, tym bardziej „specjalistyczny” jest szpital. Co oznacza, że w zakres jego działalności wchodzą specjalistyczne profile leczenia. Dla konkretnej placówki wyższy stopień referencji oznacza nie tylko wyższy prestiż, ale też wyższe pieniądze z kontraktu z NFZ. 
    Ustawa wprowadza oczywiście kryteria podziału na stopnie referencji. I to dość proste kryteria – szpital otrzymuje II lub III stopień referencji pod warunkiem, że wśród profili leczenie (czyli wśród szpitalnych specjalizacji) znajdą się profile wymienione w ustawie, a przypisane do II lub III stopnia referencji. Aby szpital otrzymał III referencji musi „posiadać” w swej leczniczej ofercie co najmniej trzy profile leczenia  z listy 23 konkretnych profili przypisanych trzeciemu stopniowi referencji. W prosty i przystępny sposób kryteria te opisano między innymi TUTAJ
    Wojewódzki Szpital Zespolony w Lesznie to duża jednostka, szpital wielospecjalistyczny, największy między Wrocławiem i Poznaniem. Jego rola daleko wykracza poza funkcję zwykłego szpitala powiatowego. Do Leszna, do szpitala przyjeżdżają leczyć się pacjenci z całego subregionu, z Góry Śląskiej i powiatu górowskiego oraz ze Wschowy. Ale w swej ofercie posiada jedynie dwa profile (przypomnijmy: wymagane są trzy)  spośród przypisanych trzeciemu stopniowi referencji. Są to nefrologia i neurochirurgia. Według nowej ustawy to za mało, by dostać „trójkę”. Wojewódzki Szpital Zespolony w Lesznie otrzymał II stopień referencji i to decyzja, która będzie obowiązywać przez 4 lata. Tymczasem dyrektor WSzZ w Lesznie Tomasz Karmiński twierdzi, że trzeci stopień referencji kieorwanej przez niego placówce się należy.
    -Subregion leszczyński powinien posiadać szpital z trzecim stopniem referencji – tłumaczy i dodaje. - Pełnimy podobną role w subregionie leszczyńskim jak szpitale w Pile, Koninie i Kaliszu w swoich subregionach. Z tą różnicą, że urzędnicy NFZ tamtym jednostkom przyznali trzeci stopień referencji, a naszemu szpitalowi drugi. To prawda, że posiadamy dwa profile z tych przypisanych trzeciemu stopniowi referencji, ale jeden z artykułów nowej ustawy dopuszcza przyznanie trzeciego stopnia w szczególnych warunkach.
    Karmiński argumentuje, że w Lesznie mamy do czynienia właśnie z takimi szczególnymi okolicznościami chociażby z dwóch względów:
    -Po pierwsze całkowicie zlikwidowany został szpital w sąsiadującym z Lesznem powiecie górowskim, dla którego przejęliśmy rolę jednostki leczącej – mówi. - Poza tym akurat w trakcie zmian w systemie nasz szpital przejął po prywatnym podmiocie całkowity kontrakt na kardiologię inwazyjną. Ten fakt nie został uwzględniony w nowym kontraktowaniu. Obawiam się, że brak trzeciego stopnia referencji ograniczy możliwości rozwoju naszego szpitala i uderzy nas w przyszłości po kieszeni.
    Dyrekcja leszczyńskiego szpitala od decyzji o przyznaniu „dwójki” odwołała się do kierownictwa NFZ, ale bezskutecznie. Oddała więc sprawę do rozstrzygnięcia  do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i liczy, że pewne prawne niejasności między ustawą a wprowadzającym ją w życie rozporządzeniem ministra sprawią, że sąd przychyli się do jej stanowiska. Młyny sprawiedliwości mielą jednak powoli, więc na sądową decyzję przyjdzie jeszcze poczekać. Póki co w sukurs szpitalowi w Lesznie pospieszył Wielkopolski Sejmik Samorządowy:
    -Zwróciliśmy się z apelem do ministra  zdrowia, by przesunął leszczvński szpital do trzeciej kategorii referencyjnej  – mówi Wiesław Szczepański, radny wojewódzki z regionu leszczyńskiego, inicjator tego apelu. - Jednocześnie Zarząd Województwa Wielkopolskiego zobowiązał się, że w razie potrzeby, w ciągu najbliższych dwóch lat, dofinansuje szpital tak, by w placówce mógł powstać kolejny oddział, który mógłby być podstawą do ubiegania się o trzeci poziom referencji. 
    Wygląda jednak na to, że wielkopolscy samorządowcy apelem niewiele wskórają. Odpowiedzi z ministerstwa wprawdzie nie ma, ale na ręce przewodniczącej Sejmiku Zofii Szalczyk dotarło pismo z Wielkopolskiego Oddziału NFZ,w którym podtrzymane zostało stanowisko o przyznaniu szpitalowi w Lesznie II stopnia referencji. Hanna Philips, zastępca dyrektora Oddziału Wielkopolskiego NFZ tłumaczy, że szpital w Lesznie nie spełniał ustawowych wymogów, by otrzymać trzeci stopień referencji. Jednocześnie jednak H. Philips tłumaczy, że nawet gdyby szpital w Lesznie otrzymał III stopień referencji, to w żaden sposób nie spowodowałoby to zwiększenia kwoty kontraktu. To z kolei oznacza, że  dla pacjentów korzystających z usług WSzZ w Lesznie nie ma znaczenia czy placówka ma II czy III stopień referencji – wszystkie oddziały i poradnie będą funkcjonować jak dotychczas. 
    Bardziej niepokojący, niż nie przyznanie III stopnia referencji, może się okazać ryczałtowy system rozliczania szpitalnych świadczeń, który został wprowadzony wraz z nowym systemem. Do tej pory szpitale otrzymywały pieniądze za wykonane  zabiegi i leczenie, teraz mają otrzymywać ryczałt. I to może się okazać, ze względu na faktycznie specyficzną sytuacje leszczyńskiego szpitala, niekorzystne dla leszczyńskich pacjentów. Dlaczego?
    Szpital w Lesznie leczy ludzi, ale jednocześnie sam jest na etapie rekonwalescencji po ciężkiej finansowej chorobie. Wnikać w powody tej choroby nie ma tutaj sensu, najważniejsze są objawy i konsekwencje. Jak informuje Tomasz Karmiński w lipcu 2017 roku udało się spłacić ostatnią ratę z pożyczek zaciągniętych przez placówkę w... parabankach (!!).  W styczniu 2018 roku szpital spłaci natomiast ostatnią zaległość wobec ZUS.
    -Do spłaty pozostanie jeszcze duży kredyt konsolidacyjny – mówi Karmiński. - W związku z tym szpital potrzebuje jak największych dodatkowych przychodów.
    Paradoksalnie uzyskaniu takich przychodów sprzyjał poprzedni, uznawany za niewydolny, system finansowania szpitali. Niektóre szpitale wykonywały wiele ponadkontraktowych  zabiegów wiedząc, że za takie ponadkontrakowe wykonania prędzej czy później NFZ im zapłaci. Karmiński przyznaje, że kierowana przez niego placówka  korzystała z tego w dużym zakresie, dzięki czemu zyskała spore dodatkowe pieniądze poza kontraktem.  Nie wiadomo, czy nowy, ryczałtowy system będzie honorował ponadkontraktowe wykonania.
    -Nie są znane szczegóły finansowania w nowej formule – mówi Karmiński. - Na razie mamy zapewnione pieniądze na czwarty kwartał tego roku i są one nieco wyższe od kwoty, która dysponowaliśmy w czwartym kwartale poprzedniego roku. Co będzie od nowego roku, nie wiem. Czekamy z niepokojem na szczegóły.
    Z równym niepokojem powinni czekać pacjenci korzystający z usług szpitala w Lesznie. Poprzedni system, który honorował ponadkontrakty, sprawiał, że szpital przyjmował właściwie wszystkich bez wielkich ograniczeń w myśl zasady, że każdy dodatkowy pacjent to dodatkowy pieniądz. Jeśli nowy ryczałtowy system ograniczy się tylko do wypłaty ryczałtu, przyjmować ponad kontrakt szpitalowi się po prostu nie opłaci, bo nie otrzyma za to pieniędzy. Konsekwencje są łatwe do przewidzenia:  dłuższe kolejki, dłuższy czas oczekiwania i trudności z dostaniem się do specjalistów. I to jest właśnie obecnie największy kłopot szpitala w Lesznie. I co za tym idzie, zmartwienie nas, pacjentów.
W całej historii jest jednak jeden optymistyczny akcent: deklaracja dofinansowania przez samorząd wojewódzki nowego oddziału szpitalnego w  Lesznie. Uważam, że należy iść za ciosem i zrobić wszystko, by takie dofinansowanie otrzymać. T. Karmiński już nawet wie, jaki oddział byłby najbardziej pożądany: chirurgia naczyniowa. To jeden z profili przypisanych do III stopnia referencji. Gdyby więc udało się taki oddział w  Lesznie utworzyć, to za cztery lata, gdy nastąpi nowe rozdanie w szpitalnej sieci, nasz szpital już bez wątpliwosic spełniałby kryteria „na trójkę”.
Arkadiusz Jakubowski
    



Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza do tej publikacji.