Dodano: 2017-04-15 10:02   |   Dodał: a.jakubowski (Arkadiusz Jakubowski)   |   Kategoria: Aktualności

Rasowy i medalami

Co tu kryć: już od pewnego czasu zanosiło się na ten sukces. Najpierw w Paryżu zgarnął pierwszą nagrodę za najlepsze wnętrze. Potem zwyciężył w BEST CARS 2017, najważniejszym plebiscycie czytelniczym w Polsce w kategorii SUV-ów. I wreszcie w marcu w Genewie przez jury składające się z 58 europejskich dziennikarzy został wybrany Samochodem Roku 2017. Peugeot 3008. Postanowiliśmy sprawdzić, czym zasłużył sobie na tyle pochwał i nagród

Auto do testów użyczył nam leszczyński koncesjoner Peugeot firma B&B Leszek Brzozowski, właściciel salonu i serwisu tej marki w Lesznie oraz serwisu mechanicznego i blacharskiego w Gostyniu.
    Jeśli można mówić o samochodach, które zapadają w serce od pierwszego wejrzenia, to najnowsze dziecko francuskiego koncernu z pewnością do nich należy. Peugeot 3008 to SUV z segmentu C, czyli , w motoryzacyjnej typologii zaliczany do uniwersalnych w użytkowaniu samochodów łączących w sobie cechy samochodu osobowego i terenowego. Właśnie ze względu na swą uniwersalność (można nim pojechać i na zakupy w mieście i na wycieczkę do lasu) SUV-y zdobyły sobie w ostatnich latach wielu zwolenników. Zapewne też do rosnącej popularności przyczynił się ich charakterystyczny wygląd. SUV przede wszystkim musi budzić zaufanie i wiarę, że w żadnych, nawet trudnych warunkach, nie zawiedzie swego właściciela. Nowy Peugeot 3008 bez dwóch zdań taki przekaz wysyła do nas już od pierwszego wejrzenia. To rasowy SUV, niezwykle udane dzieło dizajnerów zatrudnionych przez francuskiego producenta. Zwarta, bardzo solidna, nie wahałbym się użyć nawet słowa „mocarna”, sylwetka to ogromny atut tego modelu. Patrzysz na niego i już na dzień dobry chcesz go po prostu mieć. A kiedy do niego wsiądziesz chcesz go  mieć... jeszcze bardziej.
    Paryska nagroda za najlepsze wnętrze nie wzięła się znikąd. Z pewnością przy ocenie wzięto pod uwagę między innymi dizajn kabiny. Na przykład bardzo udane połączenie nowoczesnych technologii (dotykowy 8-calowy monitor, w stu procentach cyfrowe wskaźniki na panelu na wprost kierowcy) z klasycznymi, analogowymi elementami. Mnie zachwyciły na przykład tak zwane przyciski szybkiego dostępu w kształcie chromowanych, bardzo eleganckich w prostocie hebelków. Jestem jednak pewny, że w Paryżu przede wszystkim doceniono rewolucyjną koncepcję zagospodarowania przestrzeni. Mam na myśli z rozmysłem zaprojektowane autonomiczne miejsce dla kierowcy. SUV to nie jest zwykły samochód. SUV dla swego właściciela jest towarzyszem, z którym/w którym spędza się wiele czasu, w różnych sytuacjach i warunkach i który musi dawać mu poczucie bezpieczeństwa. Krótko mówiąc kierowca w SUV-ie musi się czuć niemal jak w domu, po prostu być u siebie. I taki komfort i poczucie zapewnia mu wnętrze w nowym Peugeot 3008. Ja tak to odebrałem. Miejsce kierowcy jest oddzielone od pasażera dość masywną, środkową przegrodą (na niej znajduje się przekładnia biegów, miejsce na kubki z kawą, przestronny klimatyzowany schowek – wszystko pod ręką) i zapewnia mu autonomię. Wrażenie całkowitego panowania nad pojazdem i drogą dopełnia charakterystyczna, spłaszczona nieco z dołu i góry  niewielka  kompaktowa (wielofunkcyjna) kierownica. Do tego Peugeot 3008 dba o wygodę swego właściciela – wyprofilowane siedzenie kierowcy (w opcji z systemem 8-punktowego masażu pneumatycznego!) oferuje  mnóstwo możliwych  regulacji ustawienia fotela, w tym bardzo efektywną regulację oparcia na wysokości odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Prawdziwą wisienką na trocie jest natomiast możliwość wydłużenia siedzenia poprzez wysunięcie ruchomej przedniej części siedziska fotela, co nie tylko poprawia komfort siedzenia osobom wysokim, ale też po prostu jest wygodne w dłuższych podróżach.
    Już od kilku lat ogromnym atutem francuskich samochodów spod znaku lwa jest  PEUGEOT i-Cockpit®, czyli zapewnienie kierowcy palety cyfrowych rozwiązań, które po pierwsze ułatwiają mu korzystanie z samochodu, po drugie czynią z niego swoiste multimedialne, cyfrowe centrum. W Peugeot 3008 francuski koncern oferuje (i to w standardzie) kolejną generację PEUGEOT i-Cockpit®. Jego elementem jest 8-calowy (czyli wielkości tableta) dotykowy wyświetlacz oraz 12-calowa cyfrowa tablica zegarów, której wygląd w zasadzie zależy wyłącznie od preferencji użytkownika. Dopełnieniem kokpitu jest wysokiej jakości system Hi-Fi 1 wykorzystujący technologie renomowanego producenta głośników – firmy FOCAL®, z którą Peugeot współpracuje na zasadzie wyłączności.
    W Peugeot 3008 zainstalowano liczne systemy wspomagania prowadzenia, bez których wielu kierowców nie wyobraża już sobie bezpiecznego podróżowania. W najnowszym SUV-ie francukiego koncernu znajdą oni wszystko co niezbędne:
    1.System automatycznego hamowania awaryjnego (Active Safety Brake) i system wspomagania zachowania odległości między pojazdami (Distance Alert),
    2.System aktywnego monitorowania pasa ruchu (Active Lane Departure Warning),
    3.System wykrywania zmęczenia kierowcy (Driver Attention Alert),
    4.System automatycznego przełączania świateł Smartbeam,
    5.System monitorowania ograniczeń prędkości (Speed Limit Information),
    6.Adaptacyjny Tempomat (w samochodzie z automatyczną skrzynią biegów EAT6),
    7.System aktywnego monitorowania martwego pola (Active Blind Spot Detection).
     Kierowcy, którzy niekoniecznie lubią być prowadzeni za rączkę, mają możliwość w bardzo prostu sposób, za pomocą jednego klawisza szybkiego dostępu i dotykowego wyświetlacza wyłączyć  każdy z  tych systemów. Peugeot 3008 traktuje kierowców bardzo poważnie i daje im wybór. Taką filozofię dostrzegam też zresztą w funkcjonowaniu np. systemu monitorowania ograniczeń prędkości. Nie jest nachalny, owszem, wyświetla nam na cyfrowej tablicy wskaźników znaki informujące o obowiązującym w danym miejscu ograniczeniu prędkości, ale jednocześnie nie alarmuje, gdy ją przekraczamy. Wszak przecież jesteśmy wolni – chcemy płacić mandaty, proszę bardzo.
    W materiałach promujących nowego Peugeot 3008 napisano, że „układ jezdny został dostosowany do poszczególnych silników, aby uzyskać wyczucie drogi godne renomy marki.” Szczegółów zastosowanych rozwiązań nie podano, zresztą zapewne większości kierowców i tak kwestie czysto techniczne by nie zainteresowały. Ważniejsze, że rzeczywiście Peugeot 3008 świetnie trzyma się drogi i jest bardzo stabilny na zakrętach nawet przy większych prędkościach. Być może po części to też zasługa zwartej bryły pojazdu. W każdym razie faktycznie jazda nim dostarcza sporo frajdy.
    Skoro o frajdzie mowa, należy parę słów poświęcić silnikowi. Egzemplarz udostępniony nam do testu przez B&B wyposażony został w benzynowy silnik 1,6 THP o mocy 165 KM oraz automatyczną, szęściostopniową skrzynię biegów S&S EAT6. To bardzo dobrze dobrana do gabarytów auta (ważącego zaledwie 1325 kg) jednostka napędowa ze sprawnie współgrającą z nią skrzynią biegów. W razie potrzeby gwałtowniejszego przyspieszenia zawsze można ręcznie, przy pomocy umieszczonych za kierownicą manetek zredukować bieg na niższy (lub podnieść na wyższy). Można też zresztą całkowicie, za pomocą jednego przycisku na manetce automatycznej skrzyni biegów, wybrać tryb manualny. Silnik ma stosunkowo niewielką pojemność, a jednocześnie sporą moc. Często bywa, że taka konfiguracja ma wpływ na większe zużycie paliwa. Ten silnik od takiej przypadłości jest wolny. Gdy tylko można jeżdżę z włączoną na wyświetlaczu pokładowego komputera funkcją chwilowe zużycia paliwa – przekonałem się, że to najlepszy instrument motywowania do ekonomicznej jazdy i jednocześnie najbardziej wiarygodny  wskaźnik ekonomiczności (lub nie) silnika. Jeśli przy prędkościach 130 km/h i więcej wskaźnik chwilowego zużycia pokazuje je na poziomie 5-6 litrów na 100 km to jest wynik rewelacyjny, który z kolei dowodzi, że przy odpowiedniej technice jazdy spalanie na pewno nie spędzi snu z powiek właściciela samochodu.
    Nowy Peugeot 3008 to rasowy SUV. Łatwo wpada w oko, a potem zapada w serce. Łatwo się z nim zaprzyjaźnić i trudno się z nim rozstać.
JAN BOROWIAK

REPORTER nr 0596 page 011



Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza do tej publikacji.