Dodano: 2017-03-29 05:02   |   Dodał: a.jakubowski (Arkadiusz Jakubowski)   |   Kategoria: Aktualności

Ekstremalnie z Chrystusem

Pójdą nocą. Polnymi drogami. W ciszy. Pójdą za Nim

„Jednym z celów, który sobie stawiamy, jest powrót do źródeł. Nie chcemy bazować na tym, co nam powiedziano o Jezusie. Chcemy Go poznać. Chcemy z Nim być. Dlatego wybieramy się w drogę krzyżową. Razem z Nim. W tym też jesteśmy konsekwentni. Praktyka drogi krzyżowej ma wielowiekową tradycję. Wpisujemy się w nią, ale praktykujemy po swojemu. Tu i teraz. Tacy, jacy jesteśmy. W naszym czasie, w naszym życiu. […] Dzisiaj zapraszam Was do drogi krzyżowej. Ona poprowadzi Was za Chrystusem do bycia chrześcijańskim liderem. A może również do współtworzenia nowego, lepszego świata. Razem z nami.”
Ks. Jacek WIOSNA Stryczek, fragment wstępu do rozważań Ekstremalnej Drogi KrzyżowejW tym roku na wezwanie do wyruszenia w Ekstremalną Drogę Krzyżową odpowiedziała najstarsza parafia Leszna. To z bazyliki św. Mikołaja 31 marca po wieczornej mszy św. rozpoczną swój marsz. Poprowadzą ich: Michał Prałat, ekstremalny lider oraz ks. Marcin Skowron, ekstremalny kapłan. Każdy z nich ma za sobą już doświadczenie EDK. Tym razem zdecydowali się, że poprowadzą innych do Opactwa Benedyktynów w Lubiniu. Głównie polnymi drogami, w ciemności, w zupełnej ciszy – reguła milczenia to jedna z zasad EDK. I jak twierdzą, choć nie idzie się samemu, to EDK przeżywa się w samotności. Ma być trudno, ciężko, ma być ekstremalnie.
    – Ekstremalna Droga Krzyżowa jest zmaganiem z samym sobą – mówi Michał Prałat. – Na początku dajemy radę, później zaczyna być ciężko. W pewnym momencie pojawiają się myśli. Po co ja tu jestem? A właściwie dlaczego? A może ja to przerwę? Zdzwonię, ktoś przyjedzie. Za chwilę będzie miło, ciepło, zamknę oczy, zasnę. Im się dłużej idzie, tym jest trudniej. Tak samo było podczas tamtej drogi krzyżowej. Im dalej Pan Jezus szedł, tym droga była trudniejsza.
    Wyruszając w EDK trzeba zachować pokorę. Pokorę i zdrowy rozsądek. 42 km w trudnym terenie, w błocie, w ciemności, jeśli pada to w wodzie. Jest ekstremalnie. Jeśli jednak starczy sił, jeśli dojdzie się do ostatniej stacji, jeśli stanie się wobec tajemnicy Jego śmierci, to można dotknąć sacrum.
    – Ostatnia stacja EDK to bardzo osobiste przeżycie, często takie zajrzenie tak daleko w głąb siebie, jak nigdy wcześniej – dodaje Michał Prałat.
    Natomiast tych, którzy mają nieco inne obawy, niż tylko te dotyczące własnych możliwości fizycznych, ks. Marcin Skowron przekonuje, że EDK jest drogą z Jezusem.
    – Pojawiły się wątpliwości, czy EDK nie stoi w opozycji do tradycyjnych nabożeństw drogi krzyżowej. Uczestnicząc w EDK chcę pokazać, że nie jest to wydarzenie sprzeczne z Kościołem. Osobiście uważam, że jest to nowa forma duchowości, poprzez którą można odkryć Pana Boga – mówi ks. Marcin Skowron. – Jest to walka, ale walka oczyszczająca, dzięki której człowiek może z nowymi siłami wejść w rzeczywistość Świąt Paschalnych.
    Dlatego pójdą. Pójdą w sześciu państwach. Wyruszą z 233 miast 408 trasami. Pójdą nocą. Polnymi drogami. W milczeniu. Pójdą z Jezusem. Ilu dotrzyma kroku? Ilu podtrzyma krzyż, gdy będzie upadał? Ilu poda chustę, by otrzeć twarz...
KAROLINA STERNAL

Ekstremalna Droga Krzyżowa 31 marca 2017

Trasa św. Mikołaja:
Bazylika św. Mikołaja w Lesznie – Trzebania – Osieczna – Świerczyna – Miąskowo – Krzywiń – Jerka – Zbęchy Pole – Bieżyń – Opactwo Benedyktyńskie Lubiń
Całkowita długość 41,6 km
E-mail kontaktowy rejonu mp@grupapdb.pl
Nr kontaktowy rejonu 660 535 616
Rejestracja www.edk.org.pl

REPORTER nr 0495 page 003



Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza do tej publikacji.