Dodano: 2017-02-07 07:37   |   Dodał: a.jakubowski (Arkadiusz Jakubowski)   |   Kategoria: Aktualności

Gdy dymimy....

Smog

Gdy dymimy, to szkodzimy


Na szczęście region leszczyński nie należy do najbardziej skażonych smogiem rejonów Polski, co nie znaczy, że leszczyniacy nie powinni zadbać o poprawę jakości powietrza.


W raporcie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska opublikowanym w grudniu 2015 roku Leszno znalazło się na 13. miejscu wśród polskich miast o  najczystszym powietrzu. Od tego czasu wprawdzie GIOS nie publikował nowego raportu, ale można założyć, że sytuacja pozostała bez większych zmian. Wskazują też na to między innymi aktualizowane na bieżąco dane dotyczące zanieczyszczenia powierza publikowane na stronie www.powietrze.gios.gov.pl. Wprawdzie najbliższy punkt pomiarowy zlokalizowany  jest we Wschowie, a nie w Lesznie, ale te 20 km, które dzielą oba miasta wielkiego z znaczenia dla pomiarów nie mają.
    Mimo takich optymistycznych informacji dotyczących naszego regionu, po medialnej kampanii dotyczącej zagrożenia smogiem także leszczyniacy coraz częściej (i dobrze) zwracają uwagę, jakim powietrzem oddychają:
    -Potwierdzam, że od pewnego czasu notujemy wzrost zgłoszeń dotyczących dymiących kominów – mówi Mirosław Frątczak, komendant Straży Miejskiej w Lesznie. - Na każde zgłoszenie reagujemy, jedziemy pod wskazany adres i sprawdzamy kotłownie.
    -U mnie była taka kontrola – przyznaje jeden z mieszkańców leszczyńskiego  Zatorza. - Ktoś zgłosił, że z mojego komina leci bardzo czarny dym. Przyjechali strażnicy, sprawdzili  kotłownię, zobaczyli że palę drewnem i węglem i odjechali. Sytuacja mnie zdeprymowała, bo specjalnie kupiłem niedawno nowoczesny piec węglowy z dmuchawą, żeby mniej kopcił. Okazało się, że popełniałem błędy przy rozpalaniu ognia. Kiedy zastosowałem się ściśle do wskazówek producenta, mój piec prawie wcale nie emituje dymu.  
    -To, że leci z komina dym nie oznacza jeszcze, że ktoś pali śmieciami, a tylko w takich sytuacjach możemy interweniować – tłumaczy Frątczak. - Od jesieni ubiegłego roku stwierdziliśmy w Lesznie jeden taki przypadek. Nałożyliśmy  mandat w wysokości 500 zł.
    Potocznie winą za zjawisko smogu obarcza się domowe kotłownie na opał stały, czyli przede wszystkim na węgiel. Na przykład władze Krakowa dopłacają tym mieszkańcom,  którzy zdecydują się na zamianę pieca węglowego na gazowy. To dobry trend. Warto jednak mówić o tym, że także piece węglowe mogą spełniać bardzo rygorystyczne normy emisji zanieszczyczeń:
    -To prawda – potwierdza Grzegorz Królak, właściciel firmy Gregor produkującej między innymi nowoczesne kotły na opał stały. - W naszej ofercie mamy kotły na opał stały, które posiadają certyfikat piątej, najwyższej klasy normy PN-EN 303-5:2012 .
    Wprowadzona w 2014 roku norma  PN-EN 303-5:2012 określa kryteria emisji i efektywności kotłów. Kryteria dotyczą takich parametrów jak: emisja tlenku węgla, substancji smolistych, pyłów oraz minimalnej wymaganej sprawności  kotła nie tylko przy pracy na pełnej mocy, ale też przy 30% mocy nominalnej. Norma wprowadza trzy kategorie pieców: klasy 3, 4 i właśnie 5. Najwyższą piątą klasę wśród kotłów na pał stały osiągały dotąd głównie piece na pellet. Jednak od 2015 roku zaczęły pojawiac się na rynku taż nowoczesne automatyczne piece na węgiel (ekogroszek), które te rygorystyczne normy także spełniają. Jak to możliwe?
    Odpowiedzią (w uproszczeniu) są dwa słowa: dolne spalanie (nie ma ono nic wspólnego z rozpalaniem ognia u dołu rusztu!). Inaczej zasada dolnego spalania nazywana jest spalaniem współprądowym, a jego istota tkwi w odpowiednich relacjach do siebie prądów  opału i dostarczanego dmuchawą powietrza. Zrozumienie istoty działania tego zjawiska  użytkownikom kotłów jest jednak niepotrzebne, dla nich najważniejsza jest informacja, że spalanie dolne jest prawie bezdymne, co z pewnością potwierdzi każdy użytkownik kotła na ekogroszek z automatycznym podajnikiem. Kompleksowe działania podejmowane przez rząd i władze samorządowe mające na celu zwalczanie smogu, powinny więc promować wymianę starych kopciuchów nie tylko na kotły gazowe, ale też na nowoczesne kotły dolnego spalania. Równie ważne jest także wprowadzenie norm jakościowych dla sprzedawanego w składach opału węgla.  
    -W ciągu kilku lat rząd zamierza wprowadzić zakaz produkcji i sprzedaży kotłów ,które „dymią” czyli nie spełniają wymogów ekologicznych – mówi G. Królak. - Jeżeli tak się stanie , smog będzie nieco mniejszy, ale nie zapominajmy, że na przykład samochodów jest coraz więcej i tu należy również szukać rozwiązania problemu ze smogiem.
Arkadiusz Jakubowski

REPORTER nr 0192 page 001REPORTER nr 0192 page 014



Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza do tej publikacji.