Dodano: 2016-12-23 12:35   |   Dodał: a.jakubowski (Arkadiusz Jakubowski)   |   Kategoria: Aktualności

Gromadź lub...

Deszczówka

Gromadź lub rozsączaj


Zamiast pozwalać spływać deszczówce  do kanalizacji, lepiej zagospodarować ją na swojej działce. To wcale nie jest ani takie trudne, ani kosztowne


    Kończymy dzisiaj cykl tekstów poświęconych problemowi zagospodarowania w Lesznie wód opadowych. Temat podjęliśmy po serii podtopień, do jakich doszło w Lesznie w czerwcu i lipcu po szczególnie obfitych opadach deszczu. Do tej pory opisaliśmy założenie Programu Zagospodarowania Wód Opadowych, który powstał w 2010 roku i który został przyjęty do realizacji przez leszczyńskich radnych. Jego całościowe wprowadzenie w życie z pewnością rozwiązałoby problemy z zalewaniem niektórych części miasta i pozwoliło odzyskiwać dla natury wody deszczowe. Ze względu na koszty program realizowany jest jednak etapami, krok po kroku. I temu właśnie poświęcony był drugi tekst z ramach naszego cyklu. W trzeciej części skupimy się na problemie w skali mikro. To znaczy spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, co może zrobić każdy z nas, na swojej posesji, by deszczówka była w sensowny sposób odprowadzona i zagospodarowana. A warto pamiętać, że problem ma nie tylko wymiar ekonomiczny (duży koszt budowy zbiorczej instalacji odprowadzania wód opadowych), ale też ekologiczny. W odpowiedni sposób odprowadzana ponownie do środowiska woda deszczowa zasila podziemne zasoby wody pitnej. A Polska nie jest krajem, który dysponuje nadmiarem takich zasobów.
    W świetle prawa obowiązek odprowadzania wód deszczowych nie spoczywa wyłącznie na barkach lokalnych samorządów. Prawo wodne nakłada taki obowiązek na każdego właściciela nieruchomości: „Działka budowlana, na której sytuowane są budynki, powinna być wyposażona w kanalizację umożliwiającą odprowadzenie wód opadowych do sieci kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej. W razie braku możliwości przyłączenia do sieci kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej, dopuszcza się odprowadzanie wód opadowych na własny teren nieutwardzony, do dołów chłonnych lub do zbiorników retencyjnych”. Inna sprawa, że  zadbanie o odpływ wód opadowych z posesji jest najzwyczajniej w świecie w interesie właściciela. Gromadząca się woda może podmyć fundamenty. Z kolei niekontrolowany spływ deszczówki na sąsiednie posesje lub na ulicę może doprowadzić do sąsiedzkich kłótni lub mandatu.
    Przy założeniu, że suma rocznych opadów wyniesie  600 litrów na metr kwadratowy (to średnia wielkość opadów dla Polski) z dachu o powierzchni 150 metrów kwadratowych rocznie spłynie około 8000 litrów wody. Do tego oczywiście  należy doliczyć wodę, która spłynie z utwardzonych powierzchni na naszej posesji (chodniki, podjazdy) lub zgromadzi się w miejscach, gdzie grunt jest nieprzepuszczalny. W sumie to spora ilość wody. Możemy  ją zagospodarować na dwa sposoby. Albo ją gromadzić w zbiornikach i wykorzystać do podlewania trawnika (średnio do podlania metra kwadratowego trawnika potrzebujemy rocznie 60 litrów wody) albo umożliwić „bezkolizyjne” wsiąkanie  jej do gruntu.
    Wzorcowa instalacja gromadzenia wody deszczowej składa się z podziemnego  zbiornika, do którego podłączone są rury spustowe z dachu. Dzięki zamontowanym pompom możemy korzystać z tej wody w okresach bezdeszczowych. Budowa takiej instalacji pociągnie jednak za sobą koszty – należy więc wszystko dokładnie  przeliczyć. W sprzedaży są też naziemne zbiorniki do gromadzenie deszczówki, które funkcję magazynu wody łączą z funkcją ozdobną. Zawsze  można wykorzystać tradycyjne sposoby działkowiczów i gromadzić deszczówkę w zwykłych beczkach. Należy pamiętać, że jakość gromadzonej deszczówki  zależy od tego co... mamy na dachu. Jeśli to dach z papy, deszczówka będzie bardzo zanieczyszczona i nie nadaje się do podlewania. Wtedy lepiej rozsączać ją do gruntu.
    Instalacja rozsączająca składa się albo ze skrzynek rozsączających (albo z tuneli) umieszczonych pod ziemią. Można kupić specjalne certyfikowane skrzynki rozsączające, ale równie dobrze na potrzeby domowe można wykorzystać plastikowe skrzynki na napoje. Instrukcję budowy  instalacji rozsączającej można bez trudu znaleźć w internecie:
    „Na dokładnie wypoziomowanym dnie wykopu należy ułożyć pasy wodoprzepuszczalnej geowłókniny. Krawędzie poszczególnych pasów powinny zachodzić na siebie przynajmniej 50 cm. Następnie na geowłókninie układane są skrzynki w pozycji leżącej (nigdy w pozycji stojącej), połączone miedzy sobą przy pomocy specjalnych łączników, po 4 elementy łączące w kierunkach podłużnym oraz poprzecznym. W przypadku systemu składającego się z wielu warstw należy układać skrzynki w kierunku podłużnym i poprzecznym naprzemiennie w celu uzyskania lepszej stabilności całej konstrukcji. Przed zasypaniem skrzynki powinny być całkowicie owinięte geowłókniną, przy czym krawędzie poszczególnych pasów powinny zachodzić na siebie min. 50 cm. Na zakończenie wykop zasypywany jest równomiernie warstwami ziemi, przy ich jednoczesnym zagęszczaniu” (www.instalacjebudowalne.pl)
    Wodę deszczową można też rozsączać, budując w miejscach gdzie się ona gromadzi tak zwane studnie chłonne. To studnie, na dnie których jest żwir lub ziemia, dzięki czemu woda może wsiąkać w grunt.  Taką studnię można stosunkowo łatwo wykonać we własnym zakresie. Wystarczy po prostu zakopać pionowo w ziemi rurę PCV i przykryć ja kratką. Dla zwiększenia efektu rurę przed wkopaniem można ponawiercać. Taka perforacja zwiększy jej chłonność.
Jan Borowiak
PS Cykl tekstów o zagospodarowaniu wód opadowych realizowany był we współpracy z Miejskim  Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Lesznie

REPORTER nr 2091 page 012REPORTER nr 2091 page 013



Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza do tej publikacji.