Dodano: 2016-12-23 12:26   |   Dodał: a.jakubowski (Arkadiusz Jakubowski)   |   Kategoria: Aktualności

Kolejarz, zawód...

Edukacja w Lesznie

Kolejarz, zawód z przyszłością


Co jest dziś głównym problemem  PKP? Na pewno nie brak pieniędzy: do 2020 roku PKP Polskie Linie Kolejowe modernizację infrastruktury wydadzą grube miliardy złotych. Już niedługo prawdziwym problemem okaże się .... brak wykwalifikowanych  pracowników. Między innymi dlatego Technikum Kolejowe, które w przyszłym roku we wrześniu rozpocznie działalność w Lesznie nie powinno mieć kłopotów z rekrutacją chętnych do nauki. Kolejarz to zawód z przyszłością.


    Przez całe dekady PKP było prawdziwym imperium: setki tysięcy pracowników,  tabor, budynki, nieruchomości i swoje szkoły kształcące specjalistów. Leszczyniacy dobrze pamiętają te czasy, bo przecież Leszno przez lata było miastem kolejarskim: z ważnym węzłem kolejowym, zakładami i szkolnictwem. Ale to było kiedyś. Potem przyszły nowe rynkowe zasady i wydawało się, że kolej już wielkiej przyszłości nie ma: podupadły dworce, poznikało wiele linii kolejowych,  skurczyła się rzesza pracowników, pozamykano lub przeprofilowano szkoły. Kolej była w odwrocie. Od kilku lat coś się jednak zmienia, idzie na lepsze, PKP jest znowu na fali. Wraz  z pieniędzmi (unijnymi i rządowymi) pojawiły się perspektywy i szanse. Chodzi teraz o to, by te szanse w pełni wykorzystać. Problem w tym, że może nie być... komu ich wykorzystać. Nad polskimi kolejami wisi widmo kolejnego: kadrowego, pokoleniowej dziury, którą widać coraz wyraźniej. Starzy specjaliści,  wyuczeni w starych czasach, dobiegają wieku emerytalnego, a młodych następców nie widać. Trudno się dziwić, skoro w Polsce właściwie przestało funkcjonować szkolnictwo kolejowe:
    -Uwierzy pan, że jesteśmy jedyną w Polsce szkoła typowo kolejową? - pyta Bartosz Szymański dyrektor Technikum Kolejowego w Bydgoszczy. - Jesteśmy jedynym typowym Technikum Kolejowym nie tylko z nazwy, ale i z profilu.
    Technikum Kolejowe, którym dyrektoruje  Szymański to szkoła reaktywowana w 2014 roku na bazie Technikum Kolejowego, które funkcjonowało w Bydgoszczy od 1952 do 2007 roku i zostało przez władze zamknięte.
    - Udało nam się je odrodzić – mówi dyrektor. - Bydgoskie Towarzystwo Przyjaciół Kolei oficjalnie przekazało nam szkolne sztandary szkoły, przejęliśmy jej tradycję i patrona – Mikołaja Kopernika. I jesteśmy z tego niezwykle dumni. W całej Polsce tylko my posługujemy się taką branżową nazwą: Technikum Kolejowe, bo wszystkie dawne kolejówki albo zostały zlikwidowane, albo przekształcone w  zespoły szkół, w których kierunki kolejowe są tylko jednymi z wielu. Jesteśmy jedyną szkoła w Polsce, która postawiła tylko i wyłącznie na kształcenie w zawodach kolejarskich. Myślę, że to strzał w dziesiątkę. Potwierdza to zresztą zainteresowanie młodych ludzi nauką u nas. Nasi uczniowie to nie tylko mieszkańcy Bydgoszczy i okolic, ale właściwie z całej Polski.
    Reaktywacja Technikum Kolejowego w Bydgoszczy była możliwa tylko dzięki zaangażowaniu w to przedsięwzięcie Jana Skotarczaka bydgoskiego biznesmena, właściciela firmy TRANS-MOT, która  w branży kolejowej działa od 1984 roku, a także dzięki  ścisłej współpracy z PKP Polskimi Liniami Kolejowymi, które odpowiadają za stan infrastruktury kolejowej w kraju. Obaj partnerzy dostrzegli nieuchronnie zbliżająca się w branży kadrową dziurę pokoleniową i konieczność pilnego kształcenia następców. Bydgoskie Technikum Kolejowe funkcjonuje w budynkach należących do Bydgoskiej Szkoły Wyższej, której właścicielem jest Jan Skotarczak
    -Technikum Kolejowe to oczko w głowie właściciela – mówi Andrzej Poturalski, menadżer szkoły. - Jednak wpływ na decyzję o jego powołaniu miała nie tylko czysta kalkulacja, ale też sentyment, jaki żywi do branży kolejarskiej. On tym żyje. Oczywiście nie bez znaczenia były też sygnały ze strony PKP PLK o zapotrzebowaniu na kierunkowo wykształconych specjalistów i zapewnienia, że absolwenci technikum w zasadzie od ręki otrzymają pracę. Traktujemy to trochę jak misje: odmłodzenie kolejarskiej kadry w kraju – uśmiecha się Poturalski. - Potrzeby są spore. PLK podpowiada nam gdzie najbardziej brakuje specjalistów i stąd potrzeba uruchomienia kolejnego Technikum Kolejowego, tym razem w Lesznie. Ruszamy właśnie w tym mieście i okolicy z rekrutacją. To będzie bliźniacza szkoła do tej w Bydgoszczy. Tak jak nasza szkoła w Bydgoszczy, także technikum w Lesznie będzie posiadać status szkoły publicznej, gdzie nauka będzie całkowicie bezpłatna.
    Najtrudniejsze są początki, wiadomo. A początkiem reaktywowanego Technikum Kolejowego w  Bydgoszczy był rok 2014. Pierwszy nabór i pierwsza klasa. Kierunek: technik transportu kolejowego. Zdecydowana większość uczniów, którzy się zgłaszają to osoby z rodzin kolejarskich (tak pozostaje do dzisiaj), w których albo dziadkowie, albo rodzice, albo wujek lub ciotka to byli lub obecni kolejarze. W tych rodzinach nikogo nie dziwi decyzja młodego człowieka, że idzie się kształcić do „kolejówki”. Nie ma zdziwienie, jest duma::
    - Bo to ciekawa, dobra, stabilna praca, z niezłymi zarobkami – mówi Wioleta Bargiel, zastępca dyrektora w Technikum Kolejowym w Bydgoszczy i jednocześnie  wieloletni pracownik PKP PLK. W szkole uczy przedmiotów zawodowych.
    - I praca perspektywiczna - dodaje Mariusz Poćwiardowski z PKP PLK i jednocześnie wykładowca przedmiotów zawodowych w bydgoskiej „kolejówie”. - Przez najbliższe lata zatrudnienie jest właściwie gwarantowane.  
    - Korzystamy z prawnych możliwości i kształcenie zawodowe opieramy na doświadczonych fachowcach z praktyką – tłumaczy dyrektor Szymański. - Przepisy  zezwalają na zatrudnianie jako wykładowców przedmiotów zawodowych osób, które mają doświadczenie zawodowe. Chodzi o to, by uczniowie czerpali wiedzę od praktyków. To gwarantuje, że nabyta wiedza rzeczywiście im się przyda w przyszłości.
    Obecnie w bydgoskim technikum uczy się prawie 200 uczniów. Nauka kończy się egzaminem maturalnym. Po drodze oczywiście uczniowie zdają egzaminy zawodowe, których zaliczenie pozwala im zdobyć konkretny zawód. Technikum Kolejowe w Bydgoszczy oferuje uczniom do wyboru cztery kierunki kształcenia: technik transportu kolejowego, technik budowy dróg i mostów kolejowych, technik elektroenergetyk oraz technik automatyk sterowania ruchem kolejowym. Dla każdego z  tych kierunków realizowany jest osobny program, bo każdy z nich ma  swoją specyfikę i wymaga zdobycia osobnej specjalistycznej  wiedzy. W programie między innymi takie przedmioty jak: podstawy ruchu kolejowego, urządzenia sterowania ruchem kolejowym i łączności, kolejowe pojazdy szynowe, eksploatacja handlowa kolei, odprawa pociągów na stacji, technologia i organizacja stacji,  drogi kolejowe, mosty kolejowe, kosztorysowanie, dokumentacja przetargowa.
    -Bardzo duży nacisk położony został na praktyki zawodowe – mówi dyrektor. - Współpracujemy w tym względzie w  z PKP PLK, z firmą PESA, zajezdnią tramwajową i firmami z branży. To gwarantuje, że praktyki są rzeczywiście elementem pogłębiającym wiedzę.
    Technikum Kolejowe współpracuje też z Bydgoską Szkołą Wyższą, w której  otwierane są inżynierskie kierunki ściśle związane z branża kolejową. Absolwenci technikum będą mogli zdobyć tytuły inżyniera. Jednocześnie w Technikum Kolejowym myśli się o uruchomieniu szkoły zawodowej i  kursach na maszynistę dla uczniów.
    - Zależy nam, by nasi absolwenci byli jak najlepiej przygotowani do dorosłej pracy, bo to oznacza renomę szkoły – mówi dyrektor. - Dlatego tak bardzo zależy nam na współpracy w procesie kształcenia z firmami i praktykami.
    -W Lesznie będzie tak samo – zapewnia Andrzej Poturalski. -  PKP PLK niecierpliwie czekają na naszych absolwentów i bardzo chętnie z nami współpracują, także w organizacji praktyk zawodowych. Wybór Leszna nie był przypadkowy. W tym regionie na kolei są duże braki kadrowe, kolej potrzebuje dobrze wykwalifikowanych ludzi do pracy.
Jan Borowiak
Informacje o rekrutacji na:
www.leszno.kolejowe.edu.pl

REPORTER nr 2091 page 003REPORTER nr 2091 page 004



Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza do tej publikacji.